Dobrze się czyta. Na dysku bez zmian.
Natywny edytor Markdown, który zmienia tylko wpisany tekst.
mote nie importuje, nie konwertuje ani nie przebudowuje plików Markdown.
Otwórz plik. Edytuj go bezpośrednio.
Zapisz różnicę, której można zaufać.
Białe znaki, zakończenia wierszy, tabele, frontmatter i wszystko, czego nie zmieniono, pozostają na swoim miejscu.
Dobra typografia jest niewidoczna, dopóki nie zacznie się jej szukać. Wtedy jest wszędzie: w długości wiersza, interlinii i krótkiej pauzie przed nowym paragraph.
Zmiana widoku nigdy nie tworzy drugiego dokumentu. Kursor, pozycja i tekst pozostają dokładnie tam, gdzie były.
Gdy nic się nie dzieje, mote przestaje rysować.
Bez ciągłego renderowania. Bez indeksowania w tle. Bez silnika WWW podtrzymującego plik tekstowy przy życiu.
Zobacz testy wydajności →CommonMark i GFM, tabele, kod, wzory, obrazy, przypisy, konspekt, wyszukiwanie, tryb skupienia i eksport do PDF.
Wszystko, czego potrzeba do pisania i czytania Markdown.
Nic, co zmieniłoby go w kolejne środowisko pracy.
Bez konta. Bez własnościowej biblioteki. Bez wbudowanej synchronizacji.
Bez wtyczek, grafu wiedzy, warstwy współpracy ani AI.
Otwórz plik lub folder i korzystaj z narzędzi, którym już ufasz.
Git, iCloud Drive, OneDrive, Dropbox i Syncthing nadal działają jak dotąd.
Dobrze wygląda podczas pisania.
Przewidywalny przy zatwierdzaniu zmian.